Poradnik - jak importować z Chin

import z Chin: co imporotwać, jak bezpiecznie importować

Podrobione i mało wiarygodne certyfikaty CE z Chin

Kategoria: jak bezpiecznie importować z Chin

Coraz więcej produktów importowanych z Chin wymaga certyfikatów CE: maszyny, urządzenia elektryczne, zabawki, AGD, pojazdy, elektronika użytkowa, sprzęt ogrodniczy, narzędzia elektryczne, produkty medyczne itp. Według jednej z firm, która specjalizuje się w weryfikacji i wdrażaniu CE nawet 99% certyfikatów z Chin można podważyć. Z własnego doświadczenia wiemy, że wiele certyfikatów pochodzi po prostu od chińskich pośredników, bardzo często są to firmy z Shenzhen. Teoretycznie takie firmy przeprowadzają testy, przygotowują raporty, weryfikują zgodność z normami. Efektem ich pracy jest właśnie certyfikat CE, chociaż powinna to być tak zwana deklaracja zgodności. Chińczycy często stosują oba dokumenty zamiennie lub posiadają tylko jeden z nich. W praktyce bardzo często ich wyroby nie spełniają norm CE. Nie mówimy tutaj o jakiś najtańszych, niemarkowych wyrobach, bo problem dotyczy bardzo wielu marek i wielu różnych branż. Badania i testy wykazują często, że wyrób nie pokrywa się z deklaracją CE - może powodować na przykład zakłócenia sieci elektrycznej, może mieć mniejszy udźwig niż powinien, moc silnika jest mniejsza, nie spełnia norm związanych z bezpieczeństwem itp. Oczywiście nikt, żaden urząd nie jest w stanie przetestować i zweryfikować każdego wyrobu z Chin, jaki dostaje się na rynek europejski. Takie badania sparaliżowałyby praktycznie cały import z Chin, a wyniki byłyby szokujące. Jak więc traktować chińskie świadectwa CE?

Najbardziej wiarygodne są oczywiście te pochodzące z europejskich laboratoriów. Już kilkadziesiąt razy mieliśmy do czynienia ze świadectwami zgodności z Włoch, Wielkiej Brytanii, Niemiec, czy Polski. Najczęściej klient chińskiej firmy zleca odpowiednie badania lub wspólnie nad tym pracują, aby dla jakiegoś istotnego wyrobu pozyskać wiarygodne CE. Niestety jest to rzadkość. Tak jak pisaliśmy ogromna większość świadectw CE pochodzi po prostu z Chin i najczęściej wiąże się po prostu z odpowiednią opłatą. Niektórzy chińscy dostawcy piszą wprost swoim odbiorcom: "Ta maszyna nie ma teraz certyfikatu CE, ale jeśli bardzo wam na tym zależy możemy przygotować certyfikat za 700 USD". Ceny są różne od kilkuset do kilku tysięcy dolarów. Oczywiście uzyskanie CE w Chinach jest dużo tańsze niż w Europie, ale na ile wiarygodne? Tego nie wie nikt, bo należałoby weryfikować poszczególne wyroby i poszczególne laboratoria. Bardziej wiarygodne świadectwa CE pochodzą też z Hong Kongu i Tajwanu. Należy uważać na CE, które nie mają żadnego numeru.

Najczęściej jest to po prostu dokument, który pozwala legalnie importować z Chin dany produkt, jest wymagany przy odprawie celnej. Czy produkt rzeczywiście spełnia określone normy to już inny problem. Niestety w przypadku kontroli wyrobów importowanych z Chin mogą wyniknąć nowe problemy: brak CE, niewłaściwe CE, niska jakość wyrobów, błędne oznakowanie produktów czy podrobione CE. Teoretycznie świadectwo zgodności może być wystawione przez samego producenta, ale musi pokrywać się z jakością wyrobu i tym, że spełnia normy Unii Europejskiej. Należy też pamiętać o tym, że konieczne jest odpowiednie oznaczenie znakiem CE na samym wyrobie, na jego opakowaniu, na tabliczce znamionowej. Tak więc właściwe CE to trzy kwestie: 1. Odpowiednie badania, testy i warunek spełnienia norm. 2. Dokument potwierdzający zgodność z tymi normami. 3. Właściwe oznaczenie wyrobu.

Niestety wielu dostawców z Chin traktuje CE jako poglądowy dokument. Można go na przykład pobrać ze strony www konkurencji i wpisać dane swojej firmy, zmienić nazwę modelu. Problem w tym, że wówczas mają jeden zeskanowany i przerobiony dokument, ale nie mają realnych badań dla swojego wyrobu. O ile łatwo poznać certyfikaty ze zmienioną czcionką, zamazanymi danymi, z nierównomiernym tłem - gorzej wygląda sytuacja, gdy firma zleca taką pracę grafikowi, który odpowiednio preparuje certyfikat. Trzeba na to bardzo uważać i konieczna jest weryfikacja takiego dokumentu z Chin.

Jak zabezpieczyć się przed mało wiarygodnym lub podrobionym certyfikatem CE z Chin? Najlepszą chociaż najdroższą metodą jest zweryfikowanie produktu w Europie, czy rzeczywiście spełnia określone normy. Inną opcją nawet jeszcze droższą (może to być wydatek ponad 20 tysięcy złotych) jest uzyskanie certyfikatu CE w Polsce. To oczywiście wymaga czasu i wielu badań, testów, pozostaje też ryzyko, że dany wyrób nie spełni określonych wymogów lub będzie musiał być usprawniony. Jest to duża inwestycja i większość polskich importerów nie stać na takie działania. Najlepiej jeśli CE pochodzi z Europy, o czym pisaliśmy powyżej. Pozostałe przypadki należy rozpatrywać indywidualnie, ponosząc niestety pewne ryzyko. Czasami są firmy, które mają CE i rzeczywiście ich wyroby spełniają normy. Dotyczy to głównie dużych firm, producentów. Typowe są też deklaracje CE, na których widnieją inne dane firmy niż nasz dostawca z Chin. Wówczas są to albo nielegalnie zapożyczone dokumenty albo dokumenty producenta, którymi (za zgodą) posługuje się firma handlowa w Chinach.

Należy szczególnie uważać na dostawców z Chin, którzy piszą emaile w stylu "Mamy certyfikat CE na to urządzenie, ale pokażemy go jak potwierdzisz zamówienie" lub "Staramy się o CE, będzie gotowe za miesiąc". Jest bardzo niewielka szansa, że takie firmy rzeczywiście mają lub będą mieć CE w najbliższym czasie. Chodzi im o to, żeby uzyskać depozyt od polskiego importera, a później wodzić go za nos w sprawie CE. Na koniec po prostu wyślą towar, aby wywiązać się ze swoich zobowiązań, ale wiarygodnym świadectwem zgodności wcale nie muszą się przejmować. Do napisania tego felietonu zainspirowała mnie właśnie dzisiejsza sytuacja. Wyszukując pewien gadżet elektroniczny dotarłem do głównego dystrybutora, który wbrew temu co podaje na portalu Alibaba (jak widać nie zawsze dane z portali b2b są wiarygodne) nie posiada świadectwa CE. Kilkadziesiąt firm handlowych z Shenzhen i Hong Kongu oferuje ten sam produkt i raczej nikt nie ma realnego CE. Dzisiaj jeden dostawca odpisał mi właśnie, że pokażą CE jak potwierdzimy zamówienie. To jest na zasadzie:
- Macie CE?
- Możemy mieć (nie takie rzeczy obiecywaliśmy)!
Zdarza się, że są firmy, które w jakimś sensie boją się okazywać kopie CE, bo właśnie ich konkurencja próbuje pozyskać taki dokument na własny użytek dla tego samego lub podobnego produktu. Importer niestety nie może im zbyt łatwo ufać i nie ma żadnych gwarancji, że CE pojawi się w magiczny sposób, kiedy wpłaci depozyt lub całość za zamówienie towaru z Chin.

Tak więc sugerujemy dużą ostrożność w kwestiach chińskiego CE.

COPYRIGHT © JCC INTERNATIONAL TRADE
KOPIOWANIE, PRZEPISYWANIE, CYTOWANIE, PUBLIKOWANIE CAŁOŚCI LUB FRAGMENTU TEKSTU BEZ ZGODY FIRMY JCC INTERANTIONAL TRADE JEST ZABRONIONE!!!

import z Chin

 
powrót do spisu tematów

Bezpieczny import z Chin - kontakt z JCC Int. Trade:

Polska - tel. kom. 730 415 911 email: import@jccint.com / tel. kom. 609 044 394 email: polska@jccint.com    ∴  Chiny - tel. kom. +86 13725505676, email: chiny@jccint.com